Aktualności

16
sie

Chleb z dymem, ziołami i historią – sierpniowe warsztaty kulinarne z roślinami włóknodajnymi

Sierpniowe popołudnie zakończyło się w najbardziej aromatyczny sposób, jaki można sobie wyobrazić – warsztatami kulinarnymi z wykorzystaniem roślin włóknodajnych, które poprowadziła pani Krysia, znana w całym regionie mistrzyni Koła Gospodyń Wiejskich i specjalistka od tradycyjnych wypieków.

Jej chleb z dodatkiem mąki z perzu, pokrzywy czy dzikich zbóż to legenda lokalnych festynów, a sposób pracy – precyzyjny, pewny i pełen serca – od razu budzi respekt i zaufanie.

Warsztaty odbyły się przy zewnętrznym piecu chlebowym, dokładnie takim, jakie jeszcze sto lat temu stały we wsiach, w których nie było pieca w każdej chacie, a mieszkańcy wspólnie korzystali z jednego ogólnodostępnego. Opalany drewnem, pachnący dymem, rozgrzewający się powoli, aż do głębi cegieł. Już sam widok płomieni sprawiał, że uczestnicy czuli się częścią czegoś prawdziwego, dawnego i rodzinnego.

Zapach pieca, ciepło dymu i pierwszy wyrobiony bochenek

Od pierwszej minuty było wiadomo, że będzie to warsztat pełen pracy, śmiechu i emocji. Pani Krysia zaczęła od opowieści o dawnych recepturach, w których rośliny włóknodajne – takie jak len, perz, pokrzywa czy konopie – wykorzystywano nie tylko w przetwórstwie włókien, ale również w kuchni.

Następnie przeszła do wyrabiania ciasta. Prowadząca z łatwością mieszała składniki, a uczestnicy podążali za nią, próbując powtórzyć ruchy, które ona miała w rękach od dziecka. Do mąki dodawano:

  • odrobinę mąki z perzu,
  • szczyptę suszonej pokrzywy,
  • ziarenka lnu,
  • wodę, sól i… cierpliwość.

Kiedy ciasto zaczęło pracować, pani Krysia wyciągnęła z torby małe, szklane słoiczki.

– Dla każdego zakwaska na drogę. Musicie dalej piec w domu. Jak tradycja ma żyć, to trzeba ją karmić – powiedziała, a uczestnicy przyjęli te słoiczki jak skarb.

Chleb prosto z pieca – tak gorący, że nie nadążałaś kroić

Gdy bochny trafiły do pieca, atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej wyczekująca. Pierwszy zapach upieczonej skórki przeszedł przez warsztat jak fala – ciepła, pachnąca dymem, przypominająca dzieciństwo.

Kiedy piec został otwarty, a bochenki wyjęte – chrupiące, gorące, złociste – nie było osoby, która nie uśmiechnęła się szeroko.

Nie nadążałyśy kroić, bo każdy chciał spróbować swojego chleba jak najszybciej.
Na stołach pojawiły się dodatki tak proste, że aż piękne:

  • masło, które topiło się od ciepła,
  • konfitura, pachnąca latem,
  • smalec domowy, jak za dawnych czasów.

Było cicho tylko przez kilka sekund – dokładnie tyle, ile ludzie potrzebowali, by wziąć pierwszy kęs.
Po czym wybuchły rozmowy, śmiech i wspomnienia.

Sałatka z dzikich ziół – powrót do korzeni dawnej kuchni

Drugą częścią warsztatów było przygotowanie sałatki z dzikich ziół i sezonowych warzyw. Uczestnicy poznali gatunki, które od wieków pojawiały się w kuchni wiejskiej, choć dziś często zalegają zapomniane w rowach i na łąkach:

  • babka,
  • krwawnik,
  • młode pokrzywy,
  • dziki szczaw,
  • lebioda,
  • macierzanka,
  • liście lipy i jesionu.

Zebrane i przygotowane na miejscu, stworzyły sałatkę o smaku lata, pól i lasu – idealną do jeszcze gorącego chleba.

Gorący chleb dobrze było popić kawą z konopi lub naparem z pokrzywy.

Dzień zakończony smakiem, który zostaje w pamięci

Sierpniowe warsztaty kulinarne były nie tylko nauką. Były doświadczeniem:

  • wspólnej pracy,
  • powrotu do prostych smaków,
  • gotowania opartego na roślinach, które rosły wokół domów od pokoleń,
  • celebrowania tego, co wiejskie, tradycyjne i naturalne.

Uczestnicy wrócili do domów z zakwasem, kawałkiem własnoręcznie upieczonego chleba i głowami pełnymi inspiracji. A wielu z nich powiedziało na koniec jedno zdanie:

– To był smak dzieciństwa. I chcemy więcej.


Warsztaty odbyły się w ramach projektu:
„Od ziarenka do włókienka – tkaniny z natury w tradycyjnym rzemiośle Regionu Nadbużańskiego”,
organizowanego przez Stowarzyszenie Ku Naturze,
realizowanego w programie EtnoPolska 2025,
dofinansowanym ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wpłacasz darowiznę na rzecz : Greennature Foundation

Czy chcesz składać regularne darowizny? Chciałbym/chciałabym przekazać darowiznę/darowizny
Ile razy ma się to powtórzyć? (wliczając tę płatność) *
Imię *
Nazwisko *
Email *
Telefon
Adres
Dodatkowa uwaga
paypalstripe
Ładowanie...